Opinia o tomie Ewy Sonnenberg Rok Smoka
prof. dr hab. Wojciech Ligęza
Rekomendowany przeze mnie zbiór wierszy Rok Smoka Ewy Sonnenberg jest niezwykły w tym sensie, że oryginalna całość poetycka (wizja świata, sposób myślenia i poznawania rzeczy, metaforyka, język artystyczny) powstaje w dialogu z kulturą i literaturą japońską. Architektonikę tego tomu wyznacza wymiana listów z japońskim mistrzem haiku - Bashô, albo, mówiąc innymi słowy, odbywający się ponad czasem dialog. Przy czym relacja miedzy rozmówcami nie jest równorzędna, gdyż współczesna pisarka - z Polski i Europy - pobiera nauki u japońskiego poety, nauki niespiesznej kontemplacji, skupienia, jedności ze wszystkim, co istnieje, ale także szczególnie dla nas trudnej sztuki zanegowania własnego „ja”. Delikatne dotknięcie rzeczywistości ma dotrzeć do jej istoty. Lekcja postrzegania każdej cząstki bytu jest też lekcją wrażliwości.
Rok Smoka Ewy Sonnenberg można też czytać jako tom wierszy medytacyjnych. Jak sadzę, bardzo się liczy w tym ujęciu poetyckim przewartościowanie przyjętych pojęć i kategorii poznawczych - z kręgu kultury europejskiej. Oto rodzą się pytania, czy nasza mądrość zdobywana przez epoki i pokolenia, czy nasze doświadczenie, któremu ufamy, bo tak uczy „tutejsza” wielka tradycja myśli, nie powinny zostać poddane rewizji. Chodziłoby o konfrontacje z buddyzmem-Zen: o otwarcie na olśnienia nie dające się wypowiedzieć, studiowanie paradoksalnych formuł - duchowych drogowskazów, a także wyrażenie dystansu wobec intelektualnych ograniczeń naszego umysłu.
Ze swobodą i wdziękiem Ewa Sonnenberg obraca się w świecie kultury japońskiej: przyjmuje regułę studiowania koanów pod okiem mistrza, sięga po przeniesione z tamtego obszaru kulturowego obrazowanie poetyckie (szczególnie ważne jest przyswojenie haiku), bada „inną” wrażliwość estetyczną, sprawnie posługuje się stylizacją literacką. Zasadnie można też twierdzić, że twórcy haiku są nauczycielami polskich poetów. Zatem w swoisty sposób zostali opisani oraz przetworzeni. Bashô pojawia się na przykład w Haiku-images Stanisława Grochowiaka, o mistrzu strof haikai Kobayashi Issa pamiętają Miłosz i Krynicki. Poetka musi więc, nawet bez ujawnienia intencji, współzawodniczyć z tymi szkicowymi portretami twórców japońskich, a w każdym razie stworzyć sugestywną wizję własną.
Co wybiera Ewa Sonnenberg? Potraktowanie swego rozmówcę i mentora - mistrza Bashô, jako naszego współczesnego, bowiem odległość kilku wieków nie ma większego znaczenia, modernizację japońskiego pierwowzoru tak, by nawet anachronizmy były znaczące oraz - co ważne - stworzenie syntetycznego stylu, który przybliża zdumiewający (i jednak obcy myślowo) świat artysty z innego kręgu kultury. Uprawia poezję pytań, uchylających wszelką oczywistość. I tak w tomie Rok Smoka rozmowy z mistrzem toczą wedle kilku reguł. Sonnenberg posługuje się topiką ograniczenia, która siłę poetyckiego wyrazu upatruje w refleksyjnym wycofaniu się ze światowych gier, w przemilczeniu. Prawdziwa poezja to uciszony ocean, okiełznany wulkan. W Roku Smokaforma lapidarna spotyka się z rozbudowanymi wypowiedziami.
Lakonizm nie jest tutaj jedynym przepisem poetyckim, a esencjonalne widzenie świata nie musi być zamknięte w siedemnastu sylabach, gdyż zdarzają się zatem wiersze rozbudowane, imponujące rozwinięciami przeniesionego z haikai obrazowania. Żarliwy namysł w tym tomie odwiedza „pustkę między zdaniami” czy też bada „gest jednego słowa”, ale jednocześnie obcujemy z seriami metafor, śledzimy wykraczający poza wzory przejęte od Bashô tok dyskursywnego dywagowania. Stylizacja jest swobodna, a zręczność imitowania czy też poetycka kaligrafia nie mogą być utożsamiane z wartością omawianego tomu. Czytelnik winien zwrócić szczególną uwagę na pełne niepokoju rozważania o życiu i losie, rozmowy o śmierci i trwaniu rzeczy, dialogi poświęcone mądrości doświadczenia miłosnego, refleksje o sensie stawiania znaków na papierze. Poetka udowodniła, iż posiada znakomity słuch artystyczny.
Ewa Sonnenberg, poetka i pianistka, jest autorką wyróżnioną wieloma prestiżowymi nagrodami, znaną w kilku krajach i często tłumaczoną na obce języki. W 2006 ukazał się jej tom zatytułowany Imperium łzy w przekładzie na serbski Biserki Rajčić, ostatnio otrzymała nagrodę dla najlepszego poety festiwalu Ilinden/Skopje. Opublikowała zbiory poetyckie Hazard (1995),Kraina tysiąca notesów, (1997), Planeta (1997), Smycz (2000), Płonący tramwaj (2001), Lekcja zachwytu (2005), Pisane na piasku/Written on sand” (2007). Do jej dorobku pisarskiego zaliczają się też Paź królowej. Bajka dla zakochanych” (2006) oraz Encyklopedia szaleńca (2006).
Subtelne, delikatne w tonie, oryginalne pod względem wyrazu artystycznego, lokujące się poza wrzawą świata wiersze Ewy Sonnenberg na pewno wywołają duże zainteresowanie nie tylko miłośników japonizmu w polskiej poezji współczesnej. Oczywiście nie mogą liczyć na odbiorcę o gustach przeciętnych, ale przecież koneserów i znawców poezji jest w Polsce wielu. Na pewnoRok Smoka spotka się z wyrazistym czytelniczym i krytycznym odzewem. Dlatego z całym przekonaniem popieram projekt wydania tomu wierszy Ewy Sonnenberg.
admin, 21. listopad 2009 - 9:42
- Zaloguj się by odpowiadać